Św. Katarzyna z Siena przychodzi i siada przed mną. Potem staje się i recytuje Chwały Boże. Powiedziała: "Chwała Jezusowi."
"Kochana dziecko, słuchaj czego przyszłam powiedzieć. Obraz, jaki wielu i większość ma o dziś dzisiejszych urzędnikach Kościoła nie jest taki jak powinien być. Pomijając ostatnie skandale, uczucie wywołane przez władzę diecezjalną w sercach to kontrola, nagana i zemsta wobec tych, którzy im się sprzeciwiają. Kościół powinien być podobny do miłującego rodzica--gotowego słuchać, rozumieć i wspierać. Poprawka powinna być łagodna i pełna miłości, a nie złośliwa."
"Dziś--niestety, wielu w Kościele nie prowadzi w Świętej Miłości, ale rządzą żelazną ręką. Ponadto panuje ogólny duch zaprzeczenia, który stał się widoczny w ostatnio ujawnionych skandalach--zaprzeczanie do tego stopnia, że nie przyjmują odpowiedzialności za swoje własne złe czyny--zaprzeczanie w sensie kontynuowania prowadzenia mimo utraty kredytów--zaprzeczanie dotyczące interwencji Niebieskich w postaci objawień."
"Ale, czego nikt nie może zaprzeczyć to ich odpowiedzialności przed Bogiem--ich odpowiadałości przed Jezusem za swoje życie tutaj na świecie i spełnienie swoich powołań im danych."
"Ciemna zasłona spadła nad Kościołem, odcinając większość przywództwa kościelnego od ludzi i od ruchu Ducha Świętego. To był wybór tych, którzy wybrali władzę i pieniądze ponad Świętą Miłość."
"Proszę to ujawnić."