Przed pojawieniem się Matki Bożej widziałem światło świecące na niebie i szybko zbliżające się do miejsca, gdzie wkrótce po tym pojawiła się ona blaskająca w tej pięknej świetłości, która otaczała wszystkich obecnych podczas jej objawienia. Matka Boża była poważna i jednocześnie smutna, z ranionym Sercem ze względu na naszą nieposłuszeństwo. Dała mi następującą wiadomość:
Pokój moim ukochanym dzieciom!
Ja, wasza Niepokalana Matka, Królowa Różańca i Pokoju oraz Mystyczna Róża, przychodzę prosić was o modlitwy za Kościół Święty i za wszystkich kapłanów.
Bóg pragnie świętości w życiu swoich ministrów. Pragnie odłączenia się od rzeczy świata i więcej modlitw od kapłanów oraz wszystkich osób konsekrowanych. Synowie kapłanie, mówcie nie rzeczom świata a tak rzemu niebieskim, do modlitwy, do życia zjednoczonego z Bogiem w prostocie i pokorze.
Moje dzieci, Bóg pragnie od wszystkich was posłuszeństwa wezwaniu nieba. Wiele osób jest nieposłusznych, ponieważ ciągle ranią Serce mojego Syna Jezusa. Bycie posłuszni. Bóg już udzielił wam wielkich łask.
Odbierzcie moje matczyne wezwania i postanowicie śledzić z miłością drogę nawrócenia i świętości. Modlite się różańcem, mocną modlitwą, która niszczy potęgę piekła i każdego dnia uświęca was poprzez tajemnice odkupienia.
Pamiętajcie, moje dzieci, że bez Boga nigdy nie znajdziecie pokoju i szczęścia. Oddajcie swoje serca Jezusowi, a On będzie Wszystkim w waszych życiach, uwolniąc was od wszelkiej niewoli grzechu, czyniąc was nioskami jego pokoju dla wszystkich waszych braci i sióstr.
Dziękuję za waszą obecność tutaj dzisiaj wieczorem i daję wam moje matczyne błogosławieństwo imieniem Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen!
Matka Boża modliła się "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Maryjo" za Świątobliwego Ojtca, za wszystkich biskupów i kapłanów oraz za Kościół Święty, a także za nasi, aby mieli wielką miłość w modlitwie za nich.
Modlcie się za Świątoblivego Ojca. Nikt jak on nie będzie nosił ciężkiego krzyża, tak że ofiaruje swoje życie dla Kościoła mojego Syna Jezusa.
Jak ci, którzy są wokół niego, już chcą go zmilczeć jak najszybciej. Poproście św. Józefa o ochronę Świątoblivego Ojca, bo wkrótce ujrzecie wiele smutnych rzeczy dziejących się wewnątrz Kościoła z powodu nieposłuszeństwa wielu jego wezwaniom i naukom.
Modlcie się, modlcie bardzo, aby dobro zwyciężyło nad złem. Diabeł chce zniszczyć Kościół, ale ja i mój Mąż Józef obronimy ją przed atakami jej wrogów. Kościół będzie miał wiele krwi rozlewanej na słynnym placu, jeśli moje dzieci nie posłuchają moich wezwań. Budźcie się! Budźcie się! Wstawiajcie i oddawajcie cześć. Wiekszość rzeczy można uniknąć. Modlcie się, modlcie, modlcie!
Gdy mówiła swoje ostatnie słowa, zaczęła powoli unosić się ku niebu i znikała w firmamencie, otoczona tym pięknym światłem.