Dzisiaj Jezus pojawił się z Matką Bożą, towarzyszącym wielu Aniołom. Jezus trzymał laskę w ręku, tak jak Dobry Pasterz. On dzisiaj miał płaszcz na głowie: jedna część przeszła przez jego szyję i spadła mu na plecy, a druga spadła na prawe ramię. Jezus dał następującą wiadomość:
Błogosławieni czystego serca, bo oni Boga ujrzą!
Być czystymi i świętymi, aby moje Święte Serce się cieszyło. Kochajcie, by zasłużyć na niebo i modlcie się, aby pokonać diabła, który codziennie walczy, żeby cię zepchnąć do ognia piekielnego.
Diabeł walczy znacznie ciężej, by cię poprowadzić ku zagładzie, niż ty się staraś, aby zdobyć dla siebie królestwo niebieskie. Bycie dobrymi, starajcie się pozostawać na drodze dobra. Jestem tu, żeby dać wam moje błogosławieństwo i siłę.
Jezus, w tym momencie, wiedząc co dzieje się i było we mnie sercu, powiedział do mnie te słowa, patrząc na mnie oczami pełnymi miłości:
Synku, nigdy nie zniechęć!...
Potem ze strogim wyrazem twarzy, jakby widział niektórych ludzi i mówił do nich, powiedział:
Ci, którzy was prześladują, ci, którzy was zniesławiają i waszą rodzinę, ci, którzy używają swoich złych języków i ust, aby zniszczyć to, co moja Święta Matka robila przez ciebie i twoją matkę w ciągu tych lat, a potem przez tych, którzy prawdziwie modlą się i żyją według wiadomości, które niebo im dało, jeśli się nie skają, będą nosili ciężki krzyż na tym świecie i bardzo cierpieć. Modlcie się za tych, którzy pozwalają sobie być używanymi przez szatana. Ci, którzy nie mogą zostać pokornymi przed mną i moją Świętą Matką, ponieważ chcą żyć swoich pasji i kaprysów niż prawdziwie robić moję wolę.
Kiedy wstrząsnę ziemią, będą chcieli krzyczeć do mnie, ale nie usłyszę ich, bo pozostali głusi na głos mój i głos Matki mojej, kiedy prosiły was ostrzegać i ostrzegać ich, ale oni nie słuchali was, odrzucając i pogardzając tym, co mówiłem ja i moja Matka przez ciebie.
Te słowa Jezusa weszły głęboko do mego serca i dały mi wielką ból i smutek za tych, którzy są buntowniczy, nieposłuszni i robią wszystkie te rzeczy, o których powiedziałem mi. Jezus czując co dzieje się we mnie sercu ponownie powiedział do mnie,
Modlcie się dużo, modlcie się dużo i wróć teraz, bo ziemia przeżyje wielkie bolesności i ci, którzy naprawdę byli posłuszni mojej Matce, to oni będą mieli moją przychylność i miłosierdzie.
Pomóż mój synie moja Matko przez rozpowszechnianie jej apeli do wszystkich waszych braci i sióstr jak najszybciej, bo czas jest krótki a to, co ona ci ujawniła w tajemnicach zbliża się nad świat.
W bardziej majestatycznym i poważnym tonie Jezus mówił, jakby wydając wielkie wezwanie i rozkaz:
Nadszedł czas na zmianę życia. Nadszedł czas dla kapłanów i wiernych by wrócić do Boga, bo ja waszam wołam do nawrócenia! Żyjcie tą moją wiadomością a moja łaska obwoła was. Będzę wszystkich błogosławił: we imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen!
Podczas objawienia miałem jeszcze jedno widzenie: Widziałem Jezusa z berłem w ręku prowadzącego wiele owiec. Gdy się zbliżył z tymi owcami, one stały się żywymi ludźmi i rozpoznałam wielu zmarłych ludzi, którzy są dzisiaj z nim na niebie. Wszyscy ci ludzie byli ubrani w białe szaty i mieli ręce połączone w modlitwie ku Jezusowi. Widziałam mojego brata i widziałam Siostrę Ednę za Jezusa oraz innych znanych ludzi. Jezus pokazał mi to widzenie, by przypomnieć nam jak bardzo musimy starać się zasłużyć na wieczną nagrodę, nagrodę którą on da tym, którzy pozostaną wierni do końca i starają się o swoje nawrócenie i świętość przez posłuszeństwo wiadomościom Naszej Pani. Nie dajmy sobie za wygraną walkę o nasze zbawienie. Bóg chce nas uratować, więc pozwólmy nam zostać ratowanymi miłością Bożą.