Pokój niech będzie z tobą!
Drogi dzieciu, dziś przychodzę z Nieba, aby owinić was i wasze rodziny w moim Niezapłodnionym i chroniącym płaszczu. Tym płaszczem często okrywałam mego Syna Jezusa, by go ochronić przed słońcem, deszczem i wiatrem, a dziś ten płaszcz będzie was chronił przed wszelkim złem i niebezpieczeństwami.
Schowajcie się pod tym moim Niezapłodnionym Płaszczem. Ja, wasza Matka, kocham was tak bardzo i przychodzę, aby przynieść pokój Pański wszystkim wam i całemu światu. Bądźcie głosicielami pokoju Bożego na świecie. Mój Syn Jezus jest pokojem dla waszych dusz i serc. Życzę sobie, by mój Syn zamieszkał w każdym sercu. Bądźcie Bogiem w swoim sercu, umyśle, ciele, całą swoją istotą, aby Jego boska łaska zawsze pozostała w was i przemieniła was w ludzi i kobiety odnowione w Jego Świętym Duchu.
Proszę was ponownie, podczas dnia śpiewajcie i modlite się często do Świętego Ducha, aby on w tym czasie Adwentu przygotował was godnie na Boże Narodzenie mego Syna Jezusa. Jako Jego Matka kocham was i błogosławię: w imieniu Ojca, Syna i Świętego Ducha. Amen!
Tego wieczoru, kiedy modliliśmy się siedem wyznania czekając na Dziewicę, już przy piątym, gdy powiedzieliśmy: urodził się z Dziewicy Marii , kiedy przybyła Dziewica, osoba obecna podczas objawienia zaczęła głośnie krzyczeć i stonać, jakby to był pies. Obecność Dziewicy drażniła ją. Wiele osób tego nie spodziewało się i było trochę przestraszonych. Podczas objawienia Dziewica pokazała mi niektóre demony, które były obok tej osoby, kobiety, a one z głowami w dół krzyczały i stonały jak zwierzęta, nie odważając patrzeć na Matkę Bożą. Najświętsza Maryja poprosiła mnie, aby podniósłem krzyż mojego różańca i modlił się do modlitw, które wskazała mi ona, były to fragmenty z Biblii oraz inne modlitwy, których razem ze mną modliła się za osobę, która była nerwowa i krzyczała, a także za innych obecnych. Poprosiła mnie, aby uczynił znak krzyża i nie bałem się, bo diabeł chciał tylko zakłócić i odebrać ludziom pokój, ale nic złego nie stanie się tym, którzy byli obecni podczas jej objawienia. Najświętsza Maryja powiedziała mi także, że Bóg pozwolił na to, aby pokazał niewiernym, że diabeł istnieje i stara się wszelkimi środkami poprowadzić nas drogą do piekieła, a każdy powinien modlić się, pościć, robić pokutę, by być chronionym przed wszelkim złem i niebezpieczeństwami.
Kiedy wróciłem z Mediolanu ze swoimi przyjaciółmi Giorgio i Mariangelą, na autostradzie przed naszym samochodem dwa pojazdy zderzyły się tak szybko, że wąskim marginesem nie trafiło nam i żadnego poważniejszego wypadu nie zdarzyło. Dziękowaliśmy Bogu za jego ochronę, a ja szczególnie dziękowałem św. Józefowi za jego ochronę. Wiedziałem, że to była kolejna próba diabła chcącą mnie wyeliminować i zniszczyć, ale nie udało mu się, bo Pan Bóg, Matka Boska i święty Józef są zawsze ze mną i ze wszystkimi, którzy wzywają ich ochronę i błogosławieństwo. To to zrozumiałem we wszystkich tych wydarzeniach i atakach, które Bóg pozwolił diabłu przeprowadzić. Zwycięstwo jest zawsze Boże i tych, kto mu ufa.