Moje najdroższe Dzieci,
Jakże cudownie jest do Was powrócić. Tak, to cudowne być wśród swoich, z przyjaciółmi, z dziećmi, w intymności porozumienia.
Znam Was, rozumiem Was, ale przede wszystkim Was kocham; jesteście Moimi braćmi, Moimi dziećmi, Moimi stworzeniami, a bez Was byłbym jak Ojciec bez dzieci, jak Brat bez rodzeństwa, jak Ukochany bez swoich ukochanych.
Moje ukochane dzieci, dzielę z Wami Wasze próby, Wasze trudy, Wasze trudności — czy to codzienne, czy nieoczekiwane. Jestem z Wami we wszystkich Waszych radościach i we wszystkich Waszych smutkach, i nigdy nie przestaję Was zachęcać, kochać i wspierać. Tak, wspieram Was; niosę Wasze krzyże, gdyż wraz z Moim, niosłem je wszystkie. Idę przed Wami; nie widzicie Mnie, ale mówię Wam to, a zatem możecie Mi wierzyć. Idę przed Wami; toruję Wam drogę i jeśli do Mnie się modlicie, Wasze ścieżki zostaną wygładzone, Wasze trudności zmniejszone, a Wasze udręki łatwiejsze do zniesienia.
Kocham Was, Moje dzieci, a kiedy dzieci dorosną, prawdziwy ojciec nie ma przed nimi tajemnic. Powierzam Wam Moje tajemnice — te, które rozumieją tylko Moi najbliżsi, tak jak czynili to Moi apostołowie i uczniowie po Zesłaniu Ducha Świętego. Dojrzeli oni; dzielili ze Mną Moje cierpienie; nie rozumieli jeszcze Mojego dzieła Odkupienia, lecz gdy Bóg, Duch Święty, oświecił ich, ujrzeli wszystko w świetle Bożym.
Wy również, Moi najdrożsi, zostaliście umocnieni i Duch Święty was podtrzymuje; On was nie opuści. A kiedy będziecie Go potrzebować w nadchodzącym czasie, On was nie porzuci; będzie z wami, aby dać wam odwagę wiary, odwagę spokoju w obliczu niebezpieczeństwa i odwagę męczeństwa tym, którzy są do tego powołani. Nie będziecie się bać; będziecie radować się cnotą Mocy, którą Duch Święty tchnie w wasze dusze, i jak liczni uczniowie waszego Mistrza, pójdziecie jego śladami — szczęśliwi, pewni siebie i nieustraszeni.
Ten czas jest bliski; nic go nie zwiastuje poza niekompetencją waszych przywódców, którzy prowadzą was prosto ku niemu. Ich zarządzanie waszym krajem — czy to od północy do południa, czy ze wschodu na zachód przez wasz europejski kontynent — jest niewyobrażalnie złe; robią wszystko, czego nie powinni, i nie robią wszystkiego, co powinni. Będziecie cierpieć przez nich, podczas gdy odpowiedzialni będą próbowali chronić się przed bankructwami, które spowodowali. Kraj w chaosie zawsze przyciąga uwagę swoich sąsiadów, którzy starają się na tym zyskać lub uniknąć podobnego losu. Tonący kraj nie ma już przyjaciół — lub jeśli kiedyś ich miał, to nie pełnią już takiej roli.
Moje dzieci, gdziekolwiek byście byli, postępujcie roztropnie; strzeżcie swoich bliskich tak, jak robiłby to odpowiedzialny rodzic, polegając na sobie, a nie na tych, których nie ma. Niech modlitwa będzie w waszych domach i na waszych ustach, tak jak Ja nigdy nie przestawałem się modlić przez całe Moje życie, zarówno w czasach spokoju, jak i w czasach zamętu. Zawsze postępowałem z dobrocią, sprawiedliwością i uczciwością; nikomu nie wyrządziłem krzywdy. A jeśli wy sami dopuściliście się błędu, naprawcie go, spłaćcie swoje długi i przyznajcie się do win, póki jeszcze jest czas.
Moje dzieci, wczoraj ziemia doświadczyła wieczoru cudów podczas zaćmienia słońca w zachodniej Europie, ale myślcie o Mnie, który jestem Światłością waszych żywotów i która jest coraz bardziej przesłaniana w sercach, narodach i na całym świecie.
Co się dzieje, gdy słońce zostaje zaćmione? Robi się ciemno, robi się zimno, a natura milknie. Nie radujcie się tym; zaćmienie Światłości to poważne wydarzenie, lecz Ja jestem Światłością i beze Mnie zmierzacie ku zgubie. Beze Mnie nic nie możecie uczynić, a jednak rządy uparcie nalegają, by Mnie przesłaniać, ukrywać i uciszać.
To zaćmienie prawdziwej Światłości otwiera drzwi dla napaści piekła, demonów i złych aniołów; możecie to już sami zobaczyć! Bóg jest nieobecny w sferze publicznej; kto więc zajął Jego miejsce? Jak wyraźnie widać, jest to religia bezbożników lub Jego nieubłaganego Wroga; maszerują oni w jedności, a Ja jestem przesłaniany, zwalczany i wypierany.
Dlatego proszę was, abyście działali jako dobrzy katolicy, głowy rodzin, abyście podtrzymywali modlitwę w swoich domach, przestrzegali Bożych Dziesięciu Przykazań, zarówno dla siebie, jak i dla swoich bliskich, i niczego się nie lękali — ani cierpienia, ani niepowodzeń, ani surowości życia, ani nawet niesprawiedliwości — gdyż Ja jestem z wami, blisko was, a niegasnąca Światłość pozostanie u waszego boku.
Niech Bóg będzie błogosławiony, niech będzie kochany i szanowany, a Niebo będzie końcem waszej drogi. W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego †. Amen.
Wasz Pan i wasz Bóg
Źródło: ➥ SrBeghe.blog